Chcemy naprawy Rzeczypospolitej. Nasze cele to: służba ojczyźnie, obrona suwerenności, rozwój gospodarczy Polski, wspieranie rodziny, etyka oparta na katolickiej nauce społecznej.
17 lipca 2010 roku odbył się w Łodzi w Aleji Schillera wiec protestacyjny przeciwko wyprzedaży majątku narodowego oraz składowaniu dwutlenku węgla na obszarach geotermalnych w Polsce. Wprowadzający wykład na ten temat wygłosił prof. Jerzy Robert Nowak, który, jak warto przypomnieć, jesttwórcą Stowarzyszenia Ruch Przełomu Narodowego – organizacji patriotycznej i niepodległościowej.To właśnie oddział łódzki tego stowarzyszenia zorganizował wspomniany wiec przy udziale innych zaprzyjaźnionych organizacji: Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego,Stowarzyszenia Zrównoważony Rozwój – Geotermia w Polsce, Centrum Zrównoważonego Rozwoju, Solidarności Rolników Indywidualnych, Ruchu Katolicko Narodowego, Stowarzyszenia Morskiego i Gospodarczego. Podczas zgromadzenia odczytany został apel pod nazwą
Pospolite ruszenie, czyli historia zatacza koło, którego pełną treść zamieszczamy poniżej.
Polska padła ofiarą gigantycznego oszustwa. Według oficjalnej statystyki oraz doniesień zachodnich ośrodków analitycznych dług publiczny Polski w 2009 roku wyniósł 684 365 mld złotych (wg Eurostatu). Dane te niewątpliwie pochodzą z polskich ośrodków statystycznych i nie różnią się znacznie od innych oszacowań publikowanych w Polsce. Tymczasem teraz pada kwota ponad 3 bilionów złotych, czyli blisko 4,5 razy większa! Co ona oznacza? Oznacza, że Polska zbankrutowała.
8 lipca w Łodzi Księgarnia Wojskowa przy ul. Tuwima 34 zorganizowała promocję książki dr. S.Cenckiewicza -"Anna Solidarność", o legendarnej śp. Annie Walentynowicz.
konferencja z dr. S. Cenckiewiczem
RUCH PRZEŁOMU NARODOWEGO ZAPRASZA WSZYSTKICH NA UROCZYSTŚĆ POŚWIĘCENIA NOWEGO LOKALU W NAJBLIŻSZY CZWARTEK - 22.07.2010 R. O GODZ. 18.00.
ADRES SIEDZIBY - ŁÓDŹ, UL. SIENKIEWICZA 61A (NA KOŃCU PASAŻU SCHILLERA, OBOK LOKALU PIS)
Ogary poszły w las
Nasz Dziennik, 2010-07-20
Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem ds. polityki z Instytutu Sobieskiego, rozmawia Paulina Jarosińska
Mamy do czynienia z niespotykaną dotychczas kumulacją przejawów agresywnego, niewybrednego języka w debacie publicznej. Znamienne, że retorykę na bardzo niskim poziomie reprezentują nie tylko posłowie PO, tacy jak Janusz Palikot czy Stefan Niesiołowski, ale również dziennikarze. Jak Pan ocenia to zjawisko wulgaryzacji języka?